W niedzielę organizacja NetBlocks z siedzibą w Londynie poinformowała we wpisie na platformie X, że "awaria internetu w Iranie jest obecnie najdłuższą przerwą w dostępie do sieci w historii jakiegokolwiek kraju, przewyższając pod tym względem wszystkie inne porównywalne incydenty".
"Trwa już 37 dni z rzędu, czyli ponad 864 godzin" - dodano. na X organizacja z siedzibą w Londynie. Dane pokazują, że szybkość połączenia z internetem spadła w Iranie do 1 procentu normalnego poziomu.
Kilkadziesiąt milionów osób bez internetu
NetBlocks podał również, że między innymi w Mjanmie (Birmie), Sudanie, a także w Kaszmirze, regionie na pograniczu Indii i Pakistanu oraz w Tigraju na północy Etiopii wstępowały już wcześniej czasowe przerwy w dostępie do sieci, które trwały przez dłuższy czas.
"Zniszczenia infrastruktury w strefach ogarniętych wojną, takich jak Ukraina i Strefa Gazy, również spowodowały długotrwały brak połączenia z siecią (…), co przełożyło się na zauważalny spadek liczby użytkowników, choć [do tej pory - red.] nie był znany żaden przypadek, w którym wojna doprowadziłaby do odłączenia od internetu całego kraju" - czytamy.
Wulgarny wpis Trumpa. "Szalone bękarty". Jest też nowe ultimatum
Blokada internetu to bezpośredni efekt trwającej od 28 lutego wojny, kiedy siły amerykańskie i izraelskie zaatakowały Iran. Oznacza to, że ponad 90 milionów obywateli tego kraju zostało odciętych od świata poza granicami kraju i ma bardzo ograniczony dostęp do wiadomości.
"Mają fenomenalną technologię", nie mogą się zabezpieczyć. "Nie wyciągają wniosków"
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH